jeszcze nie jutrzenka

Na przykład: smak masła. Co sobotę pewna pani przywoziła mi ze wsi masło, jajka i śmietanę.

Masło miało kształt owalny. I ten zapach. A smak? Wyborny. Zakodował to mój mózg w swojej długiej pamięci. 

Nie ma teraz takiego masła.

A i ja go nie potrzebuję.

Od wielu lat piję oliwę z oliwek.

O dobrą oliwę z oliwek jest w Polsce niezwykle trudno. Bo na rynku jest wiele falsyfikatów oliwy z oliwek. Trzeba się natrudzić aby znaleść prawdziwą oliwę z certyfikatem. 

Jajek i śmietany nie jem już od wielu lat. Z wyboru. 

Na przykład: smak zsiadłego mleka. Kiedyś jadłam go z cukrem.

Teraz zamiast cukru, posypuję mielonym kminkiem.